Pierwsze zimowisko drużyny
14-18.02.2011 r.
Nysa Kłodzka
14.02.2011 r.
Dzisiaj walentynki, a ja wyjeżdżam na zimowisko.
Ale jak ten dzień wyglądał od samego początku?
Jest ok. 4:00, a ja muszę wstać, aby zdążyć na pociąg.
Po porannych przygotowaniach rodzice zawieźli mnie na stację. Żegnając się tata zażartował „żebyś miała długą drogę do maszerowania”, bo miałam bardzo ciężki plecak. Jak przyjechałam, na stacji czekał już Mariusz i Gabi. Chwilę po moim przyjściu przybyła również nasza drużynowa phm. Helena Klimas wędr. Przyjechał nasz pociąg, którym dojechaliśmy do Wrocławia. Tam była przesiadka na pociąg do Brzegu, a następnie do Nysy. W Nysie znajdowało się schronisko, do którego trzeba było dojść i tu spełniło się to co tatuś mój powiedział. Droga była bardzo długa i męcząca.
Doszliśmy do ośrodka i każdy otrzymał kluczyć do pokoju. W pokoju byłam z Martą Fortuną, Anką Szpalą i Zosią. Mieliśmy się szybko rozpakować i były zorganizowane zajęcia. Byliśmy podzieleni na grupki, które miały w ośrodku znaleźć produkty do zrobienia magicznego eliksiru, który zaś miał odczarować rzucony na dwie osoby. Później był obiad… a po nim LB (leżenie brzuchem), na którym musiałam sprzątać. Po LB były zajęcia zastępów, czyli siedziałam w pokoju, bo tak naprawdę to nie miałam tu swojego zastępu. I tak siedząc, a w zasadzie to leżąc przyszły dziewczyny do pokoju i zaczęły rzucać serduszkami cytatami o miłości. Nadeszła kolacja i później kominek w obrzędowych strojach – gdzie mój strój jakimś cudem został w szkole w Legnicy.
Na zimowisko przybyły drużyny
13 WDH-ek „Bukowina”
41 WDH-ek „Tęcza”
14 WDH-rzy „Knieja”
No i my 7 LDH „Horyzont” … i kilku gości.
15.02.2011 r.
Pobudka! 8:00 obudziła nas muzyka docierająca gdzieś z oddali korytarza. Dokładnie to gitara , na której druhna grała piosenkę „Opadły mgły”
Opadły mgły i miasto ze snu się budzi,
Górą czmycha już noc,
Ktoś tam cicho czeka, by ktoś powrócił;
Do gwiazd jest bliżej niż krok!
Pies się włóczy popod murami - bezdomny;
Niesie się tęsknota czyjaś na świata cztery strony
A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
Toczy, toczy się los!
Ty co płaczesz, ażeby śmiać mógł się ktoś
Już dość! Już dość! Już dość!
Odpędź czarne myśli!
Dość już twoich łez!
Niech to wszystko przepadnie we mgle!
Bo nowy dzień wstaje,
Bo nowy dzień wstaje,
Nowy dzień!
Z dusznego snu już miasto się wynurza,
Słońce wschodzi gdzieś tam,
Tramwaj na przystanku zakwitł jak róża;
Uchodzą cienie do bram!
Ciągną swoje wózki - dwukółki mleczarze;
Nad dachami snują się sny podlotków pełne marzeń!
A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
Toczy, toczy się los!
Ty co płaczesz, ażeby śmiać mógł się ktoś
- Już dość! Już dość! Już dość!
Odpędź czarne myśli!
Porzuć błędny wzrok!
Niech to wszystko zabierze już noc!
Bo nowy dzień wstaje,
Bo nowy dzień wstaje,
Nowy dzień!
… iii 10 min. na ubranie się na poranne ćwiczenia, śniadanie i zajęcia.
Na zajęciach jak zwykle nuuuudy… Polegały ona na dopasowaniu choroby ludzi do fikcyjnych zwierząt lub roślin. Wcześniej te rośliny i zwierzątka były wywieszone na kartkach na korytarzu. Później obiad i LB, na którym znowu musiałam sprzątać… Po LB był zwiad terenu. Mieliśmy znaleźć jakieś miejsce, opisać co ludzie w nim robą, śledzić drugą grupę i przynieść kamień i patyk, który był porośnięty mchem. Później chwila dla zastępów i wieczorkiem dra zapoznawcza. Stanie w kręgu i jedna osoba, która była na środku miała w ręku chustę. Jej zadaniem było uderzyć wymienioną osobę. Osoby wymieniała osoba, która była wywołana. Jeżeli osoba na środku zdążyła uderzy wymieniała się z uderzoną. Po tej grze mieliśmy iść spać.
16.02.2011 r.
I znów pobudka o 8:00, ale ja wstałam o 6:45, ponieważ musiałam się umyć. Po pobudce jak zwykle to samo. Po śniadaniu był apel, na którym zamknięto mi sprawność Pollyanna. Po apelu była chwila na sprzątanie w pokoju. I wyruszyliśmy z zadaniami w miasto. Zadania brzmiały:
1. Dowiedźcie się ile w Nysie jest mieszkańców
2. Dla czego budowano w Nysie forty?
3. Zdobądźcie podpisy: dwóch zegarmistrzów, kominiarza, człowieka o inicjałach A.A.
4. 30 min. służby
5. Jakie są w Nysie lub w pobliżu zbiorniki wodne?
6. Na czym polega, do czego służy i co to w ogóle jest Strefa EKO w Nysie?
7. Zapoznaj się z legendą starego ratusza.
8. Poznaj historię miasta Nysa.
9. Dojdź pod Fort Pruski na godz. 12:30.
Ogólnie większość zadań wykonałyśmy, ale gorzej było ze znalezieniem tego fortu. Ogólnie jak już się po godzinie zgubiłyśmy, bo każdy z mieszkańców tego miasta wskazywał nam inny fort, zadzwoniłyśmy do chłopaków, którzy wskazali nam drogę. Ogólnie to zostało zmienione miejsce z Fortu Pruskiego na Wieżę Ciśnień w Forcie Pruskim. Jak już doszłyśmy to dostałyśmy swoje „życia” i kolejne zadania. Musieliśmy uważać, aby nikt nie zerwał nam życia (worka z ręki) i pozbierać wskazówki. W schronisku byliśmy około 16:00 i był pyszny obiad, następnie jak zwykle LB i śpiewanki, kolacja i kominek. Na kominku była gawęda o generale Robercie Baden-Powell’rze. Za założyciela skautingu była przebrana nasza drużynowa.
17.02.2011 r.
Jak zwykle to samo… na apelu otworzyłam kilka sprawności: higienistkę, gamę, młodą projektantkę. Dostałam kartkę i został mi przydzielony zastęp do gry. Na pierwszym punkcie byliśmy u Konrada. Graliśmy w kalambury, na drugim w Prawo Dżungli, na trzecim był basen, ale nie poszliśmy na niego, a na ostatnim, czwartym punkcie były Meeega szachy.
Później był obiad, po obiedzie LB i później były zajęcia na dworze z astrologii (o chmurach i pogodzie), śpiewanki i zabawy. Nastał czas na wielkie przygotowania i strojenie się, bo już niedługo miał być Zimowy Bal! Każdy zastęp miał przygotować piosenkę o zimowisku, skecz/kabaret/przedstawienie/scenkę, cover i odę do zastępowych.
Później szliśmy spać. Ale nie spałam za długo, bo zostałam obudzona o 2:00 i powiedziano mi, że mam ubrać się w mundur. Po pewnym czasie zeszłam na dół i była tam moja drużyna, siedzieli przy świeczce w bratnim kręgu. Rozmawialiśmy jak podobało nam się zimowisko, co było fajne, a co byśmy zmienili. No i tak nagle podczas tej rozmowy nasza drużynowa wstała, poprosiła nas o powstanie. Wtedy ściągnęła nam nasze błękitne chusty i wręczyła błękitne chusty z białym obszyciem - chusty drużyny, które świadczyły o tym, że należymy do Horyzontu. Gdy już wszyscy poszli to Helen powiedziała do mnie, że mam godzinę aby przyjść i zdać jej Prawo Harcerskie… to pobiegłam ile sił w nogach na górę, wzięłam zeszyt i się uczyłam. Nauka zajęła mi ok. pół godziny czyli ok. 3:57 byłam w komendzie i chciałam zdać, ale wszyscy spali. Próbowałam obudzić Helen, ale moje starania poszły na marne. Poszłam do swojego pokoju. Nie mogłam zasnąć i leżałam do ok. 6:15. Wstałam i poszłam się umyć. Ubrałam się i złożyłam łóżko, położyłam się na nim i leżałam.. ok. 8:00 była pobudka, śniadanie, pakowanie, sprzątanie i o 11:00 wyszliśmy z ośrodka na miasto, do kina na film „Megamocny”, po filmie szliśmy zastępami na pizze, ja poszłam z kadrą. Po obiedzie wróciliśmy do ośrodka po plecaki i pomaszerowaliśmy na dworzec. Wszyscy wsiedli już do pociągu gdy Helen do mnie i do Gabrieli, żebyśmy wyszły i jej pomogły. Zaczęłyśmy iść w stronę dużego zegara na peronie. Drużynowa zapytała mnie o Prawo Harcerskie
1. 1. Harcerka służy Bogu i Polsce, sumiennie spełnia swoje obowiązki.
2. 2. Na słowie harcerki polegaj jak na Zawiszy.
3. 3. Harcerka jest pożyteczna i niesie pomoc bliźnim.
4. 4. Harcerka w każdym widzi bliźniego, a za brata uważa każdego innego harcerza.
5. 5. Harcerka postępuje po rycersku.
6. 6. Harcerka miłuje przyrodę i stara się ją poznać..
7. 7. Harcerka jest karna i posłuszna rodzicom oraz wszystkim swoim przełożonym.
8. 8. Harcerka jest zawsze pogodna.
9. 9. Harcerka jest oszczędna i ofiarna.
1 10. Harcerka jest czysta w myśli, mowie i uczynkach, nie pali tytoniu i nie pije napojów alkoholowych.
… i zapytała mnie czy nadal chcę być harcerką. Bez zawahania odpowiedziałam, że chcę. Wtedy ogrzała lilijkę nad płomieniem świecy i przypinając lilijkę powiedziała słowa, które zostaną na zawsze w sercu. Obok Gabrysia zaczęła śpiewać „Szarą lilijkę”
Gdy zakochasz się w szarej lilijce
I w świetlanym harcerskim krzyżu,
Kiedy olśni Cię blask ogniska,
Radę jedną Ci dam:
Ref.:
Załóż mundur i przypnij lilijkę,
Czapkę na bakier włóż,
W szeregu stań wśród harcerzy,
I razem z nami w świat rusz.
Razem z nami będziesz wędrował,
Po Łysicy i Świętym Krzyżu,
Poznasz urok Gór Świętokrzyskich,
Które powiedzą Ci tak:
Gdy po latach będziesz wspominał,
Stare dzieje z harcerskiej drużyny,
Swemu dziecku, co dorastać zaczyna,
Radę jedną mu dasz..
I w taki sposób zostałam harcerką.
Wróciliśmy do pociągu i jechaliśmy do Brzegu. Podczas podróży śpiewałam z Forti, Zosią i Olgą. W Brzegu przesiadłyśmy się na pociąg do Wrocławia… podróż jakoś mijała… Na dworcu we Wrocławiu stworzyliśmy pożegnalny krąg, chyba tylko ja płakałam. Dalej już tylko z Mariuszem, Gabi, Helen i Piotrkiem pojechaliśmy do Legnicy. Przed dworcem czekał na mnie tata i 18.02.2011 roku o godzinie 21:00 dotarłam do domu.
Tak zakończyło się pierwsze zimowisko naszej drużyny… ciekawe jak będą wyglądać następne.
dh. Patrycja Piwowar